Godziny otwarcia

pon.-pt.: 9:00-21:00
sob.: 9:00-17:00
nd.: 9:00-14:00

Wypożyczalni, Czytelni im. St. Kierbedziów i MKD obowiązują odmienne godziny pracy - więcej

 


logo FE Infrastruktura i Srodowisko logonew sig UE EFRR

Projekt Przebudowa Biblioteki Głównej Województwa Mazowieckiego w Warszawie. Etap II został sfinansowany przez Unię Europejską, ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko, oraz przez Województwo Mazowieckie.

makonde1

Między Sztuką a Opętaniem. Hebanowe bestiarium ludu Makonde.
Fotografie Piotra Sadurskiego
.

Tematem wystawy są wyobrażenia demonów w sztuce afrykańskiej na przykładzie wielce oryginalnego jej nurtu znanego jako styl shetani we współczesnych dziełach rzeźbiarzy Makonde. Artyści tego ludu tworzą w Mozambiku i w Tanzanii. Specjalizują się w rzeźbieniu w drewnie hebanowym (mpingo). Eksponowane są tu artystyczne fotografie dzieł najwybitniejszych mistrzów Makonde a także materialne przykłady hebanowych rzeźb.
Piotr Sadurski w artystycznym dialogu z afrykańskimi mistrzami dłuta stworzył galerię obrazów w gamie chiaroscuro będącą hołdem dla ich talentu i wyrazem własnej estetycznej wrażliwości i fascynacji. To autonomiczna foto-monografia ich dzieł.
Prywatna minikolekcja Ewy i Eugeniusza Rzewuskich sztuki Makonde z lat 1973-1999, z której pochodzą unikatowe eksponaty prezentowana była już w Warszawie (2001), w Toruniu (2016) i we Wrocławiu (2017).

W tematycznej i przestrzennej syntonii z wystawą odbędzie się w dniu 24 stycznia w Bibliotece debata nt. afrykańskich wierzeń i praktyk religijnych związanych z opętaniem.  Oba wydarzenia organizowane są w ramach cyklu "Afryka na Koszykowej". 

Uroczyste otwarcie wystawy nastąpi 15.01.2018 r. o godz. 16:00. Wystawę można oglądać na dziedzińcu pod Zieloną Ścianą w Bibliotece na Koszykowej, od 15.01. do 04.02.2018 r. w godzinach otwarcia Biblioteki.

Zapraszamy!

 


 

1 Heban Piotr Sadurski fot. Marek Zawadka

Piotr Sadurski

Fotograf, archeolog podwodny, podróżnik. Od 1993 pracował w Gazecie Wyborczej. W latach  2001-2012 r. fotografował dla polskiej wersji magazynu „Newsweek”. Wykonywał zdjęcia w Kirgistanie, Wenezueli, Mali, Togo, Ghanie, Burkinie Faso, Czeczenii i Maroku. Kilkakrotnie podróżował do Tybetu. W 2010 odwiedził Chiny, by sfotografować i przeprowadzić wywiad z Ai Weiwei, Wang Qingsong, braćmi Gao i innymi chińskimi undergroundowymi artystami. Publikował w „Newsweeku”, „Gazecie Wyborczej”, „Rzeczpospolitej”, „National Geographic”, „Traveler” i wielu innych renomowanych magazynach. Współpracował z Międzynarodową Inicjatywą Humanitarną oraz z Helsińską Fundacją Praw Człowieka. Swoje prace prezentował podczas wystaw: „Zachodnia Afryka” w Galerii Związku Polskich Artystów Fotografików w Warszawie (1996r.), „Tybet” w Muzeum Narodowym w Poznaniu oraz w polskim Sejmie, gdzie jego prace zobaczył Jego Wysokość XIV. Dalajlama (2000 r.), „Zapomniani - Czeczenia” w Warszawie, Krakowie, Oświęcimiu, Górze Kalwarii. (2004 r.) oraz "Off Beijing” w Warszawie (2010r.),

 

 


Słowo wstępne do wystawy: „Miedzy sztuką a opętaniem. Hebanowe bestiarium ludu Makonde.”
Biblioteka Publiczna m. st. Warszawy i Polskie Towarzystwo Afrykanistyczne

Heban to kulturowy symbol Afryki. Ceniono go wielce w starożytnym Egipcie. Na meblach z hebanu siadywali i sypiali faraonowie. W twardym czarnym drewnie o egipskiej nazwie transkrybowanej hbny ryto hieroglifami dzieje Egiptu.[1] Artyści Makonde rzeźbią w mpingo W języku suahili jest to nazwa jednej z afrykańskich odmian hebanowca (African blackwood Dalbergia melanoxylon). Również i współcześnie uważa się heban za szlachetny i cenny surowiec - m.in. właśnie za sprawą dzieł w nim tworzonych przez rzeźbiarzy Makonde. Dzisiaj jednak mpingo to już gatunek zagrożony wytrzebieniem, ceny drewna rosną przez co też ‘złoty okres’ sztuki w tym tworzywie wykazuje tendencję schyłkową.

Rzeźbami autorstwa najlepszych mistrzów w tym zjawiskowym nurcie artystycznym chlubią się prestiżowe muzea i kolekcje na świecie. Przykłady obejrzeć można tu na wystawie. Pokazujemy w niej, w liczbowej proporcji 6 do 12, materialne rzeźby hebanowe z naszych prywatnych zbiorów oraz artystyczne fotografie Piotra Sadurskiego eksponujące walory ich kompozycji i detalu. Dzieła dłuta najwybitniejszych twórców tzw. ‘stylu szetani’: artystów Mozambiku i Tanzanii z okresu 1970-2000. W tym kilku już nieodżałowanej pamięci:

Hossein Anangangola, Constantino Mpakulo, Atanásio Focas Nkalisasa (Atanasio Fokasi), João Aliweka - już odeszli. Zgasł też wielki Robert Jakobo – twórca stylu ujamaa­. Teraz klasykami za życia są m.in.: Morris Mathias Mbangwende, Agostino Mwanga, Simuni Dastani Jr.. Ci nadal rzeźbią – nie tylko demony.

Prawie wszyscy oni mają korzenie w mozambickiej części Płaskowyżu Makonde, chociaż większość z nich działała w Tanzanii, gdzie - w przeciwieństwie do Mozambiku - nie było wojny a był popyt na ich twórczość.
Ta sztuka wyrasta z ludowej gleby kulturowej, choć żadnych funkcji obrzędowych i sakralnych nie pełni. Dialoguje z tradycją, ale artykułuje ją w nowoczesnej idiomatyce wizualnej. Mową i organiczną solą tej gleby jest groteska. Artyści sięgają do tradycyjnych wierzeń i zabobonów raczej by przełamywać tabu, dekonspirować i wyszydzać demony a nie by oddawać im cześć. „Kusy” kusi, mrok pobudza wyobraźnię – bardziej niż anielska światłość. Groza daje, ale i odbiera chleb i sen.

Nomina sunt odiosa - ‘imiona są nienawistne’. Nawet niedowiarek mieszczuch Makonde wymawia szeptem imię Nandenga. Ten jest najgroźniejszy. Bywa tajfunem, sieje śmierć, zniszczenie i choroby. O ponurej sławy zanzibarskim Popobawa pisze Małgorzata Szejnert w „Domu Żółwia”. Cytujemy ją w odrębnym tekście.
Arcymistrz Anangangola posadził Popobawę na szczycie jednej z naszych rzeźb.. Do kategorii shetani nie należą duchy zmarłych: sienkiewiczowskie mizimu (j. suahili, w l. mnogiej, w j. makonde midimo [2]). Potrafią być opiekuńcze, ale też i karcące.

Określenie „styl szetani”, tematycznie gatunkujące, obejmuje wyobrażenia rzeźbiarskie (vinyago, sanamu) rozmaitych demonów, dżinnów, duchów (pepo) - najczęściej o polimorficznej postaci. Mogą objawić się jako wicher, choroba, przybrać dowolną postać: człowieka, węża, kameleona, nietoperza. Upiory człeko- i zwierzopodobne wyobrażane są najczęściej jako istoty ‘połowiczne’ – jednookie, męskie lub żeńskie, czasem rogate. Kobieta-syrena też nie jest 'z tego świata'. W jednej z rzeźbionych scen syrena pożerana jest przez węża. Wąż jest w tym świecie wyobrażeń wszechobecny, symbiotyczny. Są  artyści rzeźbiący sceny podobne do Grupy Laokoona: demonów, rozprawiających się z ludźmi i z innymi demonami.
Styl szetani makondejskich rzeźb wyraża się w rozmaitych odmianach: formy ażurowe, przestrzenne konstrukcje figurowe i linearne, nierzadko abstrakcyjne. Bywają też półpłaskorzeźby i rzeźby lite.

Duchy i czary to karma wszelkich sztuk. Czy demony są muzami czy chochołami dla mistrzów rzeźby Makonde? Wielu zaczynało niegdyś od wtajemniczenia do wykonywania lekkich hełmowych masek mapiko.[3]
Tzw. maskarady mapiko są sztuką performatywną, wywodzącą się z tradycji obrzędów inicjacyjnych. Makondejskie ‘dziady’ to przedstawienia z tańcem, maską i kostiumem, śpiewem i muzyką. Kuplety w języku makonde przeplatają się humorystycznie i aluzyjnie z wtrętami w suahili, po portugalsku lub angielsku. W języku rzeźbiarskiego dłuta także obserwujemy świadomą jego hybrydyzację. Proszę uważnie przyjrzeć się fotografii rzeźby Simuni Dastaniego (Jr) „Kobieta z tykwą”. Jakże nowoczesna i symboliczna to kompozycja a zarazem bliska tradycji i niedościgłemu kunsztowi jego zmarłego ojca (Dastani Nyedi).

 

Własnym idiomem chiaroscuro przemawiają też obrazy Piotra Sadurskiego. „W sensie dosłownym fotograf to jest ktoś kto rysuje światłem. Pisze i przepisuje świat światłem i cieniem”[4]. Piotr przepisuje fascynujący rzeźbiarski świat fantasy Makonde.

Uwaga końcowa: rzeźbiarze Makonde zazwyczaj nie nadają swoim dziełom tytułów. Przyjmując je pod swój dach, na użytek domowy, kolekcjonerski, nazwaliśmy je wedle własnych skojarzeń, pieszczotliwie. Tutaj, na wystawie, posługujemy się także tymi pseudonimami. Ku zachęcie.

 

Eugeniusz Rzewuski

styczeń 2018

 

 


[1] Zob. https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/e/e0/EbonyLabelOfDen-BritishMuseum-August19-08.jpg

[2] Midimo. Romans afrykański. Czytelnik 1961 - powieść Wacława Korabiewicza.

[3] mapiko to tradycyjnie i współcześnie najbardziej znany przykład kultury Makonde – wiejskiej i miejskiej, nawiązującej do lokalnego kontekstu.   lipiko (l.mn. mapiko) to nazwa ducha, który wciela się w zamaskowanego tancerza). Zob. na stronie https://vimeo.com/mapiko

[4] w: Wim Wenders & Juliano Ribeiro Salgado. The Salt of the Earth - Sól Ziemi. Trailer filmu o fotografiach Sebastião Salgado.


 


 

ulotka2Zapraszamy serdecznie do wzięcia udziału w badaniu dotyczącym odbioru sztuki artystów Makonde. 

W dniach 16-19.01 odwiedź wystawę a następnie weź udział w badaniu.

Zmierz się z własnymi emocjami, powstałymi podczas oglądania demonicznych rzeźb i ich fotografii. 

Poznaj swoje reakcje wywołane podczas kontaktu z niezwykłą sztuką Afryki. 

Czekamy na Ciebie w godzinach 10-17 

Zofia Gralak (UŁ)

Olga Pawlik (UW)

Kontakt

Biblioteka Publiczna m. st. Warszawy
Biblioteka Główna Województwa Mazowieckiego
ul. Koszykowa 26/28
00-950 Warszawa, skr. poczt. 365
Logo Jak Dojade.pl     Jak dojadę?
Wskazówki dojazdu dostępne w serwisie jakdojade.pl
Informacje: tel. 22 628 31 38
info@koszykowa.pl

Szukaj na stronie