Godziny otwarcia

pon.-pt.: 9:00-21:00
sob.: 9:00-17:00
nd.: 9:00-14:00

Wypożyczalni, Czytelni im. St. Kierbedziów i MKD obowiązują odmienne godziny pracy - więcej

 


W roku 2016 rozpoczęły się trzyletnie obchody podwójnego, a nawet potrójnego jubileuszu Muzeum Książki Dziecięcej. Pierwsza wzmianka o początkach gromadzenia księgozbioru z myślą o takim miejscu pochodzi z roku 1926. Dziesięć lat później, w roku 1936, w Bibliotece Publicznej m.st. Warszawy utworzono Sekcję Bibliotek Dziecięcych, a w niej Dział Muzealno-Doświadczalny, przemianowany w roku 1938 na Muzeum Książki Dziecięcej. Za dwa lata Muzeum będzie miało zatem pełne osiemdziesiąt lat! W tegorocznym, VIII Konkursie Literatury Dziecięcej im. Haliny Skrobiszewskiej została wprowadzona kategoria Nagrody Jubileuszowej po to, aby w ciągu trzech lat dać możliwość uzupełnienia Listy Skarbów tymi tytułami, które dotąd się na niej nie znalazły (bo na przykład trafiły do Muzeum zbyt późno), a są ze wszech miar tego godne. Oto Nagrody Jubileuszowe przyznane w tym roku:

 Bohdan Butenko: KrUlewna Śnieżka: miły zbiorek 4 (słownie czterech) nowych-nienowych, niezbyt umoralniających bajeczek: myśliwskiej, obuwniczej, wędrownickiej i domyślnej – niedomyślnej! Warszawa: Wydawnictwo Nasza Księgarnia, 2008.

KrUlewna Śnieżka Bohdana Butenki zrobiła międzynarodową karierę. Poszczególne niezbyt umoralniające bajki były wydane m.in. we Włoszech i w Kanadzie. Książkę tę jako przykład intertekstualnej gry z konwencją literacką przywołują uczestnicy międzynarodowych konferencji oraz autorzy tekstów badawczych dotyczących postmodernistycznej literatury dla młodego czytelnika. Można powiedzieć, że w KrUlewnie Śnieżce ujawnił się w całej pełni talent literacki wybitnego ilustratora. Dialogowość, tak charakterystyczna dla twórczości ilustratorskiej Bohdana Butenki, tu wręcz zachwyca wirtuozerią. Autor prowadzi wielopłaszczyznową grę z tekstami kanonicznymi, z baśniowymi postaciami, z czytelnikiem – zarówno tym przyzwyczajonym do pewnych eksperymentów formalnych, jak i tym tradycyjnym, oczekującym zgodności czytanego tekstu z baśniowym porządkiem. Autor czasami drwi z naszych niewinnych przyzwyczajeń, czasami też zmusza do refleksji poważniejszych. I tak wbrew setkom popkulturowych wersji Kopciuszka, każe swojej bajce i swojej niepokornej bohaterce całkowicie zburzyć schemat ,,szczęścia przez zamążpójście”, zaś w bajce tytułowej pokazuje i bezlitośnie ośmiesza ,,jedynie słuszne ideologie” stojace u podstaw rządów totalitarnych. KrUlewna Śnieżka mistrza Butenki to na tle współczesnych reinterpretacji baśni rzecz wyjątkowa.

 

Ewa Przybylska: Most nad Missisipi. Łódź: Wydawnictwo Akapit Press, 2012.

Most nad Missisipi Ewy Przybylskiej jest bez wątpienia książką wybitną, zachwycającą nie tylko głębią treści, lecz także mistrzostwem formy. Język powieści, niezmiernie oryginalny, na granicy eksperymentu, łączy wyrazisty i dynamiczny opis zdarzeń z poetycką prozą, pełną liryzmu i metafor, odnoszącą się do przyjaźni niepokornego jedenastoletniego chłopca Irokeza i dojrzałej kobiety – Lete. Jest to publikacja uniwersalna, zdolna zainteresować i poruszyć każdego, niezależnie od wieku. Bezposrednio skierowana jest jednak do czytelnika trudnego, gimnazjalisty bądź ucznia ostatniej klasy szkoły podstawowej. To wiek szczególny, kiedy z jednej strony człowiek podważa autorytety, ale z drugiej nie chce pozostać sam z odczuwanym trudem istnienia. Ewa Przybylska doskonale wpisuje się w ten moment ze swoim nienachlanym, ale szczerym przesłaniem. Należy też wspomnieć, że książka ta została zgłoszona przez Polską Sekcję IBBY na Listę Honorową IBBY. Medale dla wydawcy i autorki zostały wręczone w Auckland w Nowej Zelandii w sierpniu, podczas kongresu IBBY.

W bieżącym roku jury VIII Konkursu im. Haliny Skrobiszewskiej w składzie: Anna Babula, Lidia Błaszczyk, Hanna Diduszko, Ewa Gruda, Krystyna Kuć i Ewelina Rąbkowska przyznało także dwie nagrody w kategorii Wydarzenie Artystyczne Roku. Nowa kategoria wyłoniła się w ostatnich latach jako reakcja jurorów na coraz bogatszy w naszym kraju rynek książki artystycznej. Nagrodę Wydarzenie Artystyczne Roku 2015 otrzymały następujące książki:

Kern. Wiersze dla dzieci. Ilustr. i opracowanie graf.: Małgorzata Gurowska, Monika Hanulak, Marta Ignerska, Agnieszka Kucharska-Zajkowska, Anna Niemierko, Gosia Urbańska-Macias, Justyna Wróblewska. Warszawa: Wydawnictwo Wytwórnia.

Ludwik Jerzy Kern był literatem wszechstronnym – poetą, prozaikiem, satyrykiem, publicystą. A i same jego wiersze cechowała różnorodność formy, nastroju i tematyki. Nic więc dziwnego, że pomysł, aby tym razem właśnie poezje Kerna zilustrowało kilku artystów (artystek właściwie), okazał się strzałem w dziesiątkę. Wcześniej Wytwórnia wydała podobnie zaprojektowane zbiory wierszy Brzechwy i Tuwima. Obie książki zostały obsypane nagrodami. Tom wierszy Kerna – elegancki i szalony zarazem – również brawurowo zestawia style i formy. Intryguje i zachwyca. Jak sam Kern!

Marianna Oklejak: Cuda wianki: polski folklor dla młodszych i starszych (książka autorska). Warszawa: Wydawnictwo Egmont Polska.

Ludowy folklor od zawsze inspiruje twórców sztuki dla dziecka. Z szopki narodził się teatr lalek, ludowe kołysanki stały się tworzywem pierwszych, melodyjnych wierszy kierowanych do najmłodszych. A same dzieci tworzą wycinanki, barwne łańcuchy na choinkę, coraz to nowe, wzorowane na ludowych, wyliczanki. A nade wszystko słuchają baśni! I tak od wieków trwają razem: dzieciństwo i folklor. Żeby związek ten nie rozpadł się, powinny powstawać takie książki jak wielkiej urody Cuda wianki Marianny Oklejak. Ta czarująca książka skrzy się stubarwnym bogactwem polskiego folkloru. Zachwyca i uczy. Inspiruje, zachęca do tworzenia i do poznania. Pokazuje, jak sztuka ludowa jest zespolona z życiem: narodzinami i śmiercią, miłością i rozstaniem, zmiennością pór roku. Życie to także piękno – zdaje się mówić autorka. Pamiętajmy o tym!

W VIII Konkursie im. Haliny Skrobiszewskiej przyznano także tradycyjne nagrody, które jurorzy przyznali książkom w szczególny sposób zgodnym z kryteriami konkursu – niosącymi ważne humanistyczne przesłanie, napisanym piękną polszczyzną i starannie wydanym. Trzecią nagrodę otrzymała książka:

Anna Czerwińska-Rydel: Lustra Johanny. Ilustr. i projekt graf. Marta Ignerska. Warszawa: Wydawnictwo Muchomor.

Jest to pełna dynamiki, na wskroś współczesna opowieść biograficzna o Johannie Schopenhauer. Ciekawym motywem wiodącym jest w powieści lustro. Motyw zwierciadła jest mottem kolejnych rozdziałów, a w każdym z nich, jak w zwierciadle, odbite są chwile z życia bohaterki: dziewczynki, dziewczyny, cenionej pisarki, matki filozofa Artura Schopenhauera. Motyw ten dodaje dramaturgii, podkreśla też wyjątkowość opisywanej postaci. Znakomite, niezwykle wyraziste ilustracje Marty Ignerskiej są w przemyślany sposób skomponowane z tekstem, który dzielą na dwie części. Bywają komentarzem przeszłości oraz prologiem dalszych wydarzeń – opowieścią w opowieści. Obie artystki tworzą na naszych oczach nowy, bardzo atrakcyjny typ powieści biograficznej.

Oto druga nagroda:

Joanna Rudniańska: Bajka o Wojnie. Ilustr. Piotr Fąfrowicz. Warszawa: Wydawnictwo Bajka.

Wojna to imię japońskiej dziewczynki, która chętnie bawi się karabinem ojca i z zachwytem ogląda wojskowe parady. Wojna to także śmierć, głód, pożary, krążące nad miastem złowrogie samoloty. Wojna to też nienawiść, jaką dziewczynka czuje do matki i młodszego brata. W chwili, gdy – skarcona przez matkę – życzy im śmierci, jeden z samolotów zrzuca bombę i... życzenie dziewczynki zostaje spełnione.

Bajka o Wojnie przedstawia tragedię Hiroszimy jako tragedię dziewczynki, tym większą że – w jej mniemaniu – zawinioną. Ta tragedia sprawia, że dziewczynka zmienia imię na Pokój, bo wbrew tytułowi Bajka o Wojnie jest pochwałą pokoju. Oszczędnej narracji towarzyszą równie oszczędne, subtelne, ale równocześnie mocno poruszające ilustracje Piotra Fąfrowicza.

Nagrodę główną jury konkursu przyznało książce:

Adam Lang: Klucze. Kraków: Wydawnictwo Literackie.

Klucze Adama Langa dają rzadki w polskiej literaturze dla dzieci i młodzieży wnikliwy i prawdziwy psychologicznie portret chłopca-nastolatka. Dzięki sprawnie i wiarygodnie poprowadzonym dialogom, ukazaniu zanurzenia młodych w świecie wirtualnym, a także skrótowym, ale bogatym opisom osób i zdarzeń czytelnik otrzymuje ciekawie skonstruowany obraz świata młodych, pozbawiony landrynkowej poprawności. Czytelnik (płci obojga) obcuje przy tym z dynamiczną opowieścią, którą pochłania się od początku do końca z niesłabnącą satysfakcją i zainteresowaniem, niejako przy okazji otrzymując w darze myśli o wadze dojrzałości, empatii i trudzie zbliżania się do prawdy o sobie i o niełatwym świecie. Klucze to mądra i bardzo dobrze napisana powieść o charakterze inicjacyjnym.

Przyznano również 10 wyróżnień:

 

Marcin Brykczyński: 12 miesięcy. Ilustr. Ewa Poklewska-Koziełło. Łódź: Wydawnictwo Literatura.

Książka Marcina Brykczyńskiego składa się z dwunastu wierszy o dwunastu miesiącach roku. Wierszy misternych, literacko dopracowanych, opartych na różnorodnych schematach wersyfikacyjnych, a jednocześnie prostych, wpadających w ucho, przyjaznych. Wszystkie opowiadają historie niezwykłe zwykłego świata, snują opowieść o pełnej magii przyrodzie, o zmienności pór roku, o słońcu, mgle, śniegu, o kolorach jesieni i wiosny. Wraz z ilustracjami Ewy Poklewskiej-Koziełło tworzą barwny kalendarz, do którego wraca się z wielką przyjemnością, ale też z ciekawością - czy te misterne słowa, ułożone w wiersze, będą tak samo piękne przy drugim, trzecim i kolejnym czytaniu? Są! Dzieciństwo to także ukochana książka, pełna dobra i afirmacji świata. Właśnie taka jak 12 miesięcy.

Iwona Chmielewska: W kieszonce (książka autorska). Poznań: Media Rodzina.

To obrazowa opowieść o nieoczywistości, złudzeniu, zagadce percepcji świata, o tym wreszcie, że postrzeganie może być zwodnicze. Zwykle, upraszczając sobie pracę, patrzymy w sposób schematyczny – a W kieszonce to, co na początku wydawało się króliczymi uszami, może stać się wszystkim. Zdarza się, że równie schematycznie patrzymy nie tylko na przedmioty, ale i na siebie nawzajem. Dla dzieci zatem książka Iwony Chmielewskiej może być doskonałym ćwiczeniem na percepcję i kreatywność, a dla dorosłych pobudką: nie zapominaj o uważności, szczególnie, gdy patrzysz na dziecko. Dzieci kryją swe tajemnice nie tylko w kieszonkach...

Artystka rozpoznaje tu także możliwości ilustracyjnego wykorzystania materiałów o różnych wzorach, fakturach. Gdy przyjrzymy się dokładnie, możemy kontemplować sposób, w jaki kolejne kieszonki zostały uszyte ze ścinków różnych materiałów: bawełny, płótna, koronki, wstążki… Jak zwykle w twórczości Chmielewskiej dostrzegamy więc także refleksję autotematyczną o tworzeniu książki obrazkowej.

Dorota Gellner: Sanatorium. Ilustr. Adam Pękalski. Warszawa: Wydawnictwo Bajka.

Dorota Gellner odważnie podejmuje temat pobytów starszych osób w sanatoriach, który może się wydać nawet dwuznaczny lub niestosowny w tekście dla dzieci. Zresztą autorka od dwuznaczności nie ucieka, wręcz przeciwnie, sama ją w warstwie tekstowej podsyca. Ilustrator, dyskretnie wprowadzający czytelników w świat ilustracji satyrycznej, również zadbał, aby w Sanatorium nie zabrakło humorystycznych aluzji. To wszystko sprawia, że książka zaciekawia, intryguje, zarówno pod względem doboru tematyki, jak i formy jej przekazu. Wielu młodym czytelnikom uświadomi, że lata dojrzałe nie muszą być śmiertelnie poważne, inni być może potraktują ją jak ostrzeżenie i kiedyś będą omijać sanatoryjne rozrywki z daleka. Jednym i drugim zaś dostarczy materiału do refleksji na temat przemijania – własnego także.

Irena Landau: Ostatnie piętro. Ilustr. Joanna Rusinek. Łódź: Wydawnictwo Literatura.

Na ostatnim piętrze warszawskiej kamienicy jest niewielki schowek. Ukrywa się w nim dziewczynka – Cyrla, która z dnia na dzień musiała stać się kimś innym: Cesią. Dziewczynka nie bawi się bynajmniej w chowanego. Musi być niewidzialna, żeby ocalić życie, a to było niezmiernie trudne w czasie, kiedy żydowskie pochodzenie równało się wyrokowi śmierci. Powieściową Cyrlą jest Irena Landau, autorka książki, która dzięki pomocy polskiej rodziny przetrwała wojnę. Spisuje swe zbeletryzowane wspomnienia – samotne godziny w ukryciu, strach i tęsknotę za rodzicami – w sposób mądry i wyważony, prostym i zrozumiałym dla dzieci językiem. Tekst o wysokich walorach literackich uzupełniają pełne subtelnego uroku ilustracje Joanny Rusinek.

Barbara Lewandowska: Widzimisiek. Ilustr. Elżbieta Gaudasińska. Otwock: Wydawnictwo Znakomite.

Widzimisiek ma troje twórców: autorkę tekstów, ilustratorkę oraz wydawcę Przemysława Olszewskiego, który wychował się na przygodach misia i postanowił zapoznać z nim współczesne dzieci. Widzimisiek pojawił się kilka dekad temu na łamach czasopisma „Miś”, ale okazało się, że – choć lat mu przybyło – wciąż jest młody. I wciąż bawi swymi podróżami do dwunastu fantastycznych krain, których mieszkańcy służą za wzory nie do naśladowania. To podróże inteligentne, zabarwione żartem (słownym i sytuacyjnym), doskonałe dla każdego dziecka, tego sprzed kilku dekad i dzisiejszego. A bajecznie kolorowe, wyraziste ilustracje Elżbiety Gaudasińskiej dodają im uroku. Kolejna książka, która zachęca do sięgania po dawne teksty i dawne ilustracje, często rozproszone w czasopismach dla dzieci, tak jak Widzimisiek.

Pawlak Paweł: Ignatek szuka przyjaciela (książka autorska). Warszawa: Wydawnictwo Nasza Księgarnia.

Niełatwo jest opisać śmierć i nie wywołać grozy – łatwiej i przyjemniej opisuje się życie. Nie jest też łatwo opisać odmienność, zwłaszcza że i ona budzi strach i obawy. A w tej pełnej ciepła i uroku książce autor opisał i jedno, i drugie, z dużym taktem i delikatnością. Stworzył pełną wdzięku opowieść o spotkaniu kościotrupka Ignatka i żywej dziewczynki. O spotkaniu, a nie o zderzeniu z nieznanym. O poszukiwaniu przyjaźni, o otwartości na poznawanie odmiennych światów. Świat życia, jaki tu postrzegamy, to kolory, ruch, radość. Ale i świat śmierci, jak sugeruje twórca, to nie tylko przypisywana mu czerń. Zwłaszcza gdy spróbujemy się nim trochę pobawić, jak zaproponował to przed ponad dziesięciu laty Tim Burton w obsypanym nagrodami i zaakceptowanym przez dzieci filmie Gnijąca panna młoda.

Maria Pawłowska, Jakub Szamałek: Kim jest ślimak Sam? Ilustr. Katarzyna Bogucka. Warszawa: Wydawnictwo Krytyki Politycznej.

Czy można nie wiedzieć, kim się jest: chłopcem czy dziewczynką? Czy można w sposób naturalny zmieniać płeć już w życiu dorosłym? Czy dwaj panowie albo dwie panie mogą wziąć ślub? Ależ skąd, zakrzykną oburzeni zwolennicy „prawa naturalnego”. I tu się mylą. Występują bowiem w przyrodzie zjawiska, o których nie śniło się filozofom. Kim jest ślimak Sam? to urocza książeczka o pierwszym dniu szkoły małego ślimaka. Opowiada o różnych związkach wśród zwierząt, całkowicie – z punktu widzenia przyrody – naturalnych. Pisana była dla dzieci kilkuletnich. Uczy tolerancji wobec wszelkiej inności i przypomina (także rodzicom), że nie wszystko, co się im wydaje jedynie słuszne, takie właśnie jest. Kogo przestraszy ten okropny gender, ten oczywiście książkę ominie. A jednak warto dać ją dzieciom do czytania.

Ewa Przybylska: Doba z Modliszką. Łódź: Wydawnictwo Akapit Press.

Książki Ewy Przybylskiej nie należą do łatwych. Rzadko pisarka dotyka w nich miałkich tematów, rzadko też posługuje się myślowymi schematami. Doba z Modliszką zaczyna się eksplozją nienawiści. Piętnastoletni Kuba nienawidzi wszystkich, także siebie. Jego dwudziestopięcioletnia macocha, którą nazywa Modliszką, także nienawidzi. Tyle że nie całego świata, a tych, którzy krzywdzą bezbronnych i słabszych od siebie. Zbuntowany nastolatek przypadkiem staje się uczestnikiem zdarzeń, które nie tylko zmienią jego stosunek do nielubianej macochy, lecz przede wszystkim pomogą mu oczyścić się z wypełniającej go totalnej nienawiści. Książka trudna w odbiorze, niejednoznaczna, stawiająca trudne pytania, zmuszająca do myślenia i w tym wszystkim – będąca doskonałą literaturą.

Katarzyna Ryrych: Król. Łódź: Wydawnictwo Literatura.

Tę książkę powinien przeczytać każdy rodzic. Zwłaszcza ojciec syna. Patryk, główny bohater Króla, znalazł się w sytuacji bardzo trudnej, zbyt trudnej dla ośmiolatka. Utrata domu, ojciec, który na co dzień pije i bije… I nagle, w innym miejscu, w innym świecie, pojawia się Celestyn – przyjaciel, mądry mężczyzna, który umie pomóc chłopcu odnaleźć się w podmiejskiej dzielnicy slumsów – Brooklynie, niebędącym bynajmniej dzielnicą Nowego Jorku… Można o Celestynie powiedzieć: ojciec idealny. To dzięki niemu Patryk uczy się akceptować siebie, ale także rozumieć i szanować ludzi, którym się w życiu nie powiodło. Chwilami może się wydawać, że Celestyn jest tylko wytworem wyobraźni chłopca. Ale czy to ważne? Krótki czas przyjaźni tych dwóch życiowych rozbitków – starszego i młodszego – jest czasem, w którym Patryk dojrzewa i biologicznie, i emocjonalnie. Król to znakomita powieść inicjacyjna, pokazująca, że młody człowiek w tym jakże trudnym dla niego czasie nie powinien być sam.

Piotr Sommer: Fruwajka. Projekt graf. Frycz i Wicha. Wrocław: Wrocławskie Wydawnictwo Warstwy.

Przez wiele lat w Polsce nie mieliśmy książek obrazkowych. Ich rolę spełniały – wypełniające często całą niewielką książeczkę – wiersze wybitnych poetów ilustrowane przez twórców polskiej szkoły ilustracji. I tak dzieci z lat 60. wychowywały się na skromnych co prawda edycjach, ale zawierających wiersze Brzechwy, Tuwima, Buczkówny, Chotomskiej, Kulmowej, Czechowicza, Kubiaka, Ratajczaka etc. Ilustrowanych w dodatku przez wybitnych artystów.

Taką poetycką książką jest Fruwajka Piotra Sommera, zaprojektowana przez Marcina Wichę i Tomasza Frycza. Liryczny, impresjonistyczny wiersz o zmienności barw świata i o zmienności nastroju podmiotu lirycznego w zależności od pory dnia został wpisany w różne odcienie bieli i czerni, z jedyną gdzieniegdzie złotą kulą słońca. Proste rysunki, niczym układanki lub hafty, zachęcają do samodzielnej zabawy w tworzenie. Książka inspirująca i piękna jako przedmiot. No i zawiera poezję. Najprawdziwszą!