Godziny otwarcia

pon.-pt.: 9:00-21:00
sob.: 9:00-17:00
nd.: 9:00-14:00

Wypożyczalni, Czytelni im. St. Kierbedziów i MKD obowiązują odmienne godziny pracy - więcej

WP 20161129 001Dzieci z żoliborskiego Przedszkola nr 131 mieszczącego się przy ul. Sierpeckiej (Żoliborz) miały okazję spotkać się w Bibliotece im. Haliny Rudnickiej (Oddział Muzeum Książki Dziecięcej) z popularną i bardzo lubianą pisarką Zofią Stanecką, autorką, m.in., cyklu o Basi, dziewczynce z charakterkiem. Spotkanie odbyło się w listopadowy poranek (29.11), w historycznym Gabinecie Haliny Rudnickiej. Zofia Stanecka ukryła się za starym biurkiem, a potem – odnaleziona przez dzieci –   usiadła z nimi na dywanie i opowiedziała, jak powstaje książka, zwracając uwagę na jej rozmaite elementy (np. wyklejkę i tajemniczą „stopkę redakcyjną”) oraz szczególną rolę pisarza i ilustratora. Opowieść stała się rozmową, ponieważ dzieci zostały zaangażowane i udzielały (często całkiem trafnych) odpowiedzi na różne pytania zadawane przez pisarkę. W ten zgrabny sposób część wiedzy została uporządkowana a część pozyskana. Poważnemu, z racji tematu, wykładowi towarzyszyły zabawne rysunki wykonywane własnoręcznie przez Zofię Stanecką, która przyznała się, że jako dziecko marzyła, by zostać malarką. Były też gadające laleczki, no i – co bardzo ważne na spotkaniu z pisarzem – czytanie pięknego fragmentu książki „Świat według dziadka”. W nawiązaniu do owego fragmentu dzieci zostały poproszone o wykonanie rysunku, przedstawiającego kota, który wyłonił się z wyobraźni. Powstały intrygujące a zarazem ładne rysunki. Chętni opowiedzieli o swoich dziełach.

            Spotkanie zakończyło się podziękowaniami, autografami i cukierkami! Mamy nadzieję, że wszyscy jego uczestnicy jeszcze do nas powrócą.

Hanna Diduszko

Spotkanie ze Stanisławem Tekielim, który już po raz drugi odwiedził Bibliotekę w Ogrodzie, potoczyło się bardzo miło. Autor, urodzony gawędziarz, opowiadał – a była to opowieść wielowątkowa – o dwóch częściach „Burdubasty…” i o tym, jak powstawała każda z nich. „Burdubasta…” numer 1 stanowiła rodzaj literackiej i intelektualnej zabawy a pomysły wpadały do głowy głównie podczas spacerów. „Burdubasta…” numer 2 zrodziła się podczas pracy, wśród książek i innych źródeł informacji a twórczy trud został złagodzony przyjemnym widokiem na góry. Część druga, podobnie jak pierwsza, zawiera wierszyki wyjaśniające rozmaite (tym razem mniej znane) sentencje łacińskie, rozbudowano komentarze erudycyjne. Pozostały urocze i dowcipne ilustracje Agnieszki Żelewskiej. „Łacina” w ujęciu autora (i – jak można sądzić – ilustratorki) nie jest takim znów „skapcaniałym osłem” (czyli burdubastą”), wciąż ma w sobie coś intrygującego (jak dźwięczne słowo „burdubasta”) i może być pomostem między dzisiejszym światem a szeroko rozumianą tradycją kulturową. Drugim wątkiem spotkania była książka „Porucznik Stawropulos i tajemnica Lewity”, zrodzona – jak wyznał Autor – z osobistego doświadczenia żeglowania po Morzu Egejskim i pobytu na wyspie Lewita, gdzie wciąż jeszcze (niczym w starożytności) można zobaczyć swobodnie biegające kozy i gościć w domu, w którym je się lokalne produkty i pije lokalne wino. Współautor książki – Adam Widmański – nie tylko skonsultował całość od strony specyfiki żeglarskiej, ale rozwikłał i zakończył wiele wątków. Powstał nowy polski kryminał do czytania w czasie wakacji…

Pan Stanisław Tekieli uznał, że Biblioteka w Ogrodzie jest miejscem wyjątkowo miłym, zasiedział się trochę i postanowił zostać naszym czytelnikiem. Zapraszamy!

Hanna Diduszko

 

Kolejne spotkanie poświęcone wspomnieniom osoby i myśli ś.p. księdza Romana Indrzejczyka było… nadzwyczaj słoneczne. Pani Anna Pawlak, siostra księdza, uśmiechała się wiele razy (choć – rzecz jasna – niekiedy był to uśmiech przez łzy). Młody gitarzysta – Mateusz Kowalski (student Uniwersytetu Muzycznego im. F. Chopina) wykonał kilka przepięknych utworów, które promieniowały energią, wywoływały zamyślenie, ale miały w sobie też dużo słońca. Pani Anna M. Komorowska – jak zwykle pięknie – przeczytała wybrane z różnych tomów teksty księdza Romana. Niewielkie grono uczestników spotkania (w sumie zebrało się 12 osób) ze wzruszającym ociąganiem opuszczało progi Biblioteki w Ogrodzie… (po przygotowanym programie zaczęła się, jak zawsze, swobodna rozmowa, w czasie której zebrani wspominali wujka wszystkich, jak o swoim prawdziwym wujku napisał jego siostrzeniec pan Konrad Pawlak). Organizatorów spotkania bardzo ucieszył fakt, że pani Anna Pawlak doceniła i pochwaliła wybór tekstów. Były jeszcze róże, książki w podziękowaniu dla artystów (aktorki i muzyka), no i czekoladki – MERCI…

Wieczór poświęcony pamięci księdza Romana Indrzejczyka odbędzie się 26 kwietnia (we wtorek), o godzinie 17.30 w Bibliotece im. H. Rudnickiej, ul. Sułkowskiego 26. Wybrane teksty ś.p. Księdza Poety oraz garść wspomnień o Nim przeczyta aktorka – Anna Maria Komorowska. Przewidziany jest również krótki koncert muzyczny (gitara klasyczna).

„Biblioteka w Ogrodzie” czyli Biblioteka im. Haliny Rudnickiej zwana bywa ostatnio również „Domem z Książkami.” To nazwa odpowiednia, bo książek wciąż tu przybywa a biblioteka, będąc biblioteką, nie zatraciła swojego domowego charakteru. Książki są najważniejsze, ale innych atrakcji również nie brakuje. Tak się czasem dzieje, że jest ich więcej niż ustawa przewiduje...  Zdarzają się bowiem choroby i inne wypadki losowe, powodujące, że terminy spotkań trzeba przekładać. Potem dochodzi do emocjonujących – niczym w totku – kumulacji zdarzeń. W wyniku takiej właśnie kumulacji w środę (17 lutego) i w czwartek (18 lutego) pod dachem biblioteki przy ul. Sułkowskiego 26 pojawiły się aż dwie znakomite autorki, tworzące dla dzieci. W środę – pisarka Dorota Suwalska, w czwartek – ilustratorka Krystyna Lipka Sztarbałło – twórczyni książki autorskiej „Łazienkowe pytania” wpisanej na Listę Skarbów Muzeum Książki Dziecięcej.

Dorota Suwalska spotkała się najpierw z uczniami klasy trzeciej a dwie godziny później z przedszkolakami. Głównymi bohaterami spotkań były dwie książki: „Znowu kręcisz, Zuźka” (niesforna Zuzia, tytułowa bohaterka ma dziesięć lat, tak jak uczestnicy spotkania) i „Pan Fortepianek” (ze znakomitej serii edukacyjnej Wydawnictwa Egmont „Czytam sobie”, służącej do nauki czytania,  będącej również „Skarbem MKD”). Cichym bohaterem obu spotkań z pisarką była jednak błękitna, rozkoszna a zarazem pełna ekspresji przytulanka Dżimba (potrafi robić miny!), która okazała się… książką. Po rozsunięciu zamka błyskawicznego ujawniła swoje prawdziwe wnętrze – a w nim zapisane historie a także puste karty, na których można umieszczać własne opowieści, wklejać zdjęcia, jednym słowem tworzyć swoją osobistą książkę. Dorota Suwalska pokazała dzieciom również inne swoje książki, wśród nich także obcojęzyczne wydania „Zuźki”. Ponieważ rozmowa dotyczyła między innymi emocji, również tych odzwierciedlonych w snach, autorka poprosiła dzieci, by narysowały swój sen lub swoje marzenie. Powstały ładne prace. Wśród nich wyróżniały się prace z kotem w roli głównej (dzieci często marzą o własnym zwierzątku), co było wyjątkowo aktualne, bo 17 lutego to przecież Międzynarodowy Dzień Kota!

Krystyna Lipka-Sztarbałło, która gościła w Bibliotece w Ogrodzie już po raz drugi, pokazała pierwszoklasistom swoją autorską książkę „Łazienkowe pytania”. Potoczyła się rozmowa o higienie i tajemnicach, które kryje łazienka. Dzieci odgadywały, na jakie „łazienkowe pytania” odpowiada książka. W czasie rozmowy zaakcentowano ekologiczne zagadnienia związane z oszczędnością wody. Następnie dzieci zostały zaproszone do stworzenia plakatu zachęcającego do mycia rąk. Okazało się, że dzieci całkiem dobrze zrozumiały, na czym polega idea plakatu (pojęcie to zostało najpierw precyzyjnie wyjaśnione). Pod dyskretnym, ale fachowym kierunkiem autorki, zaprojektowały własne plakaty, z niebanalnym wykorzystaniem rozmaitych, indywidualnie wybieranych technik. Powstały interesujące projekty. Warsztat plastyczny toczył się nadzwyczaj ciekawie. Część prac pozostało w bibliotece. Na wiosnę postaramy się pokazać je w ogrodzie.

Wszystkie trzy spotkania miały swój finał w historycznym gabinecie Haliny Rudnickiej, gdzie przy biurku dawnej właścicielki willi zasiadły kolejno obie autorki. Dzieci miały okazję kupić książki i uzyskać autografy. Wiele z nich skorzystało z tej możliwości.

We wtorkowe popołudnie (26.01.) znów w Bibliotece im. Haliny Rudnickiej zagościły kolędy. Tym razem pojawiło się (więcej niż zazwyczaj) starych kolęd, śpiewanych nieco rzadziej. Powtórzono lubianą i pamiętaną przez bywalców kolędowych spotkań kolędę „Śliczna panienka” (dla nowych uczestników była to jednak okazja, by się jej nauczyć), po raz drugi rozbrzmiała uroczysta łacińska kolęda „Adeste fideles”, którą – wyjątkowo – zaśpiewano a capella (akompaniament gitary nie bardzo pasował do jej charakteru). Stara kolęda „A wczora z wieczora” została wykonana w dwóch wersjach: wrocławsko-góralskiej i mazowieckiej. Obie ładne! Była więc okazja do poszerzenia tradycyjnego repertuaru. W tym roku przyszło do nas wyjątkowo dużo dzieci (z mamami i babciami; tatusiowie zapewne przygotowywali w tym czasie kolację…), które z dużym zaangażowaniem włączyły się do  chóru. Zdarzyły się nawet dwa solowe, wspaniałe (czyste i rytmiczne) wykonania! Nie obyło się bez zabawy ze śpiewaniem z podziałem na role. W kolędzie „Gdy się Chrystus rodzi” chór aniołów nieco zdominował chór pasterzy (choć i oni zaśpiewali swoje role z dużym zaangażowaniem), ale to w końcu nic dziwnego… Pomiędzy kolędami zostało trochę przestrzeni dla poezji. Ponieważ odwiedziło nas dużo dzieci, pojawiło parę wierszy napisanych specjalnie z myślą o nich. Przeczytano wiersze Ludmiły Marjańskiej (jej córka, pani Maria Czernik, również pisarka, spotkała się kiedyś u nas z dziećmi na spotkaniu autorskim), Doroty Gellner (również była naszym gościem) i prawdziwej „cesarzowej” współczesnej literatury dla dzieci - Wandy Chotomskiej. Były też wiersze dla wszystkich – Leopolda Staffa, Jerzego Ficowskiego i Jerzego Liberta. W tym roku nasi goście przynieśli wyjątkowo dużo pysznych, najczęściej własnoręcznie robionych smakołyków. Największym wzięciem cieszyły się (całkiem zasłużenie) śliczne pierniczki Hani. Było miło, aż żal było wychodzić. Kolędy „na życzenie” i rozmowy przeciągnęły się do późna. Zapraszamy za rok!

Hanna Diduszko

Kolejny wieczór kolęd, poezji i gitary odbędzie się 26.01. (we wtorek), o godz. 17.30 w Bibliotece im. Haliny Rudnickiej (Warszawa - Żoliborz, ul Sułkowskiego 26).

Organizatorzy zapewniają teksty znanych i mniej znanych kolęd i pastorałek do wspólnego śpiewania, akompaniament gitary, obcowanie z poezją (pojawi się – jak zawsze – garść wierszy), ciasteczka cynamonowe, możliwość rozmów o świątecznych tradycjach rodzinnych i przyjacielskich a także zapach książek, wspomnienia „biblioteczne” (Biblioteka im. H. Rudnickiej skończyła w ubiegłym roku 25 lat) i skrzypienie schodów... Będzie można wspiąć się po nich na pięterko, by zobaczyć historyczny gabinet Haliny Rudnickiej, pisarki, dawnej właścicielki Domu z Książkami.

 

Gościem Biblioteki im. Haliny Rudnickiej była w poniedziałkowe przedpołudnie (21.12., czyli tuż przed Świętami Bożego Narodzenia) znakomita, uhonorowana licznymi nagrodami ilustratorka pani Krystyna Lipka-Sztarbałło. Zaprezentowała dzieciom z zaprzyjaźnionej z Biblioteką szkoły (tym razem klasa pierwszoklasistów przybyła z Mokotowa) swoją pierwszą autorską książkę „Łazienkowe pytania”. Możliwość ciekawego i obszernego pokazania tej właśnie pozycji była dla Biblioteki bardzo ważna, ponieważ „Łazienkowe pytania”– oryginalna i piękna plastycznie – a przy tym pełna ważnych informacji i drobnych ciekawostek książka edukacyjna (wydana przez Agencję Edytorską „Ezop”) otrzymała nagrodę specjalną i została wpisana na Listę Skarbów MKD 2014. Biblioteka im. Haliny Rudnickiej jest zaś, jak wiadomo, Oddziałem MKD. Dzieci miały okazję porozmawiać z Autorką. Rozmowa się udała. Padło wiele pytań. Pojawiły się ciekawe informacje. Potem, po stosownych wyjaśnieniach, dzieci zostały zaproszone do zaprojektowania plakatu, promującego ważną czynność mycia rąk. Pani Krystyna Lipka-Sztarbałło udzielała fachowych rad i – w razie potrzeby – służyła pomocą młodym i, jak się okazało, bardzo pomysłowym twórcom. Niektórzy uczestnicy zajęć mieli drobne kłopoty z formą (mylili plakat z komiksem...), ale prace i tak były udane. Wiele zaprojektowanych przez dzieci plakatów pozostało w Bibliotece (być może na wiosnę zrobimy tutaj specjalną „łazienkową” wystawę...), ale niektórzy uczestnicy zajęć postanowili swoje dzieła zabrać ze sobą, by pochwalić się rodzicom i rodzeństwu. Wszystkie dzieci wyszły z biblioteki, dzierżąc w dłoniach książkę „Łazienkowe pytania” wraz z bezcennym autografem poznanej osobiście Autorki. Wyglądały na zadowolone. Pani Krystyna Lipka-Sztarbałło (też zadowolona) obiecała, że spotka się u nas z dziećmi jeszcze raz w drugiej połowie stycznia. Czekamy z niecierpliwością!

 

 

DSCN5705Kolorowy szal na słotne, jesienne dni? Co może bardziej ucieszyć Jubilatkę, która świętuje właśnie 25. urodziny? Powstała 25 lat temu Biblioteka im. Haliny Rudnickiej (zwana Biblioteką w Ogrodzie, a ostatnio również – Domem z Książkami) otrzymała prezent w postaci wspaniałego szala. Został on zrobiony z barwnych kawałków dzianin. Ktoś powie, że to niepraktyczny prezent... Może i tak. Ale czy naprawdę wszystko musi być praktyczne i rozsądne? Otóż – nie! Wystarczy sięgnąć do książek, zamieszkujących biblioteczne półki, by się przekonać, że przedstawiono tam wiele działań i historii, których na pewno nie można określić mianem praktycznych i rozsądnych. Wyobraźnia też bywa mało praktyczna, ale bez niej trudno (i mniej przyjemnie) żyć.

W piątek, 9. 10., o godzinie 12.30. do Biblioteki im. Haliny Rudnickiej (ul. Sułkowskiego 26) zaczęły przybywać tłumy gości. Były to przede wszystkim grupy dzieci z przedszkoli i szkół, które bywają tu na lekcjach bibliotecznych. Perspektywa wspólnego tworzenia szala dla Jubilatki okazała się na tyle atrakcyjna, że grup tych pojawiło się naprawdę sporo. Po raz pierwszy odwiedziły nas przedszkolaki z Niepublicznego Przedszkola „Bajeczka” z Bielan (o imprezie ich nauczycielka dowiedziała się podczas niedawnego festiwalu „Czytajmy” w Arkadach Kubickiego). Odwiedzili nas też dorośli czytelnicy. Niektórzy przyszli z wnukami. Swoją obecnością zaszczyciła Jubilatkę pani Anna Pawlak, siostra śp. ks. Romana Indrzejczyka, który bardzo lubił nasz Dom z Książkami. Była też z nami znakomita pisarka, pani Maria Ewa Letki. Ucieszyło to organizatorów, ponieważ jej książki są prawdziwą ozdobą naszego księgozbioru dla dzieci i młodzieży. Przyszły emerytowane pracowniczki Biblioteki (pani Teresa Dołowa i pani Joanna Osolińska), które w tym miejscu są po prostu „u siebie”. Przybyła również pierwsza pracowniczka BHR – pani Alina Komornicka, która wraz z pierwszą kierowniczką placówki i jej faktyczną twórczynią - Elżbietą Wolffgram organizowałabibliotekę. Oświadczyła ona, że Rudnicka byłaby zachwycona taką imprezą, „to dobrze, że biblioteka żyje!” Taka opinia bardzo ucieszyła obecnych pracowników biblioteki...

Głównym punktem spotkania było tworzenie szala. Jednak przed przystąpieniem do pracy można było obejrzeć Wystawę Książek Ukochanych, wyeksponowaną na zewnątrz, na bibliotecznym ganku. Przed imprezą rozmawiano z czytelnikami w różnym wieku, prosząc ich o swoje typy . Okazało się, że wskazanie „książki ukochanej” to poważne wyzwanie intelektualne! Ale się udało! Nasyceni intelektualnie uczestnicy pikniku mogli przystąpić do głównego zadania. Na plastikowych stołeczkach zasiadały kolejne przybywające osoby – i małe, i duże. Na trawie leżały przygotowane wcześniej kawałki kolorowych dzianin. Jednak wciąż ich przybywało, bo uczestnicy zastosowali się do próśb organizatorów (z czym często bywa różnie) i przynieśli ze sobą mnóstwo materiałów. W rezultacie powstał ogromny, bardzo długi i bardzo kolorowy szal. Wspaniały! Dzieciom pomagali nauczyciele i dorośli uczestnicy zabawy. Było sporo zamieszania i śmiechu, zwłaszcza przy umieszczaniu gotowego już szala na płocie, drzewach, budynku. Uczestnicy zabawy częstowali się nawzajem przyniesionymi przez siebie smakołykami (pojawiły się np. cukierki „krówki” z napisem „25” i ręcznie robione ciasteczka!). Nad głowami, wśród gałęzi powiewały balony. Kto się znudził, mógł przerwać na chwilę tworzenie szala i zamienić się w Leonarda da Vinci lub w Picassa. W dniu urodzin Biblioteki można było namalować na murze własne dzieło! Można też było szukać wyjścia z labiryntu (na kartkach) lub też po prostu rysować kredkami, co komu w duszy grało. Powodzeniem cieszyło się szukanie sekretów (ukrytych na płocie) i odkrywanie skarbów. Dwie ekipy poszukiwaczy skarbów, kierując się strzałkami, obiegły bibliotekę i teren wokół niej. Obydwie odnalazły skarb. Pierwszym – byłyzabytkowelaurki (z roku 1956 i z roku 1970) dla pisarki, Haliny Rudnickiej, która w testamencie przeznaczyła swój dom na bibliotekę. Drugimskarbem okazało się świeżo wydane w Japonii tłumaczenie „Szewczyka Dratewki” Janiny Porazińskiej (przez 10 lat mieszkała na parterze budynku, w którym mieści się dziś biblioteka). Tłumaczka, pani Kazucho Adachi korespondowała ostatnio z BHR i po wydaniu książki podarowała nam jeden egzemplarz. Japońska wersja „Szewczyka Dratewki” została przekazana do Muzeum Książki Dziecięcej (ponieważ Biblioteka im. Haliny Rudnickiej jest jego Oddziałem). Ekipy odkrywców tak cennych skarbów zostały obdarowane pamiątkowymi ołówkami, zakładkami do książek i słodyczami.

Piknik jak to piknik odbywał się głównie pod chmurką (na szczęście świeciło piękne słońce, choć powietrze było dość rześkie...). Znalazły się jednak dwie grupy dzieci, które bardzo chciały zwiedzić historyczny Gabinet Haliny Rudnickiej, sąsiadujący na pięterku z „Pokoikiem z książkami” (dla maluchów) i Czytelnią dla Dzieci i Młodzieży.

Organizatorki i animatorki spotkania – Hanna Diduszko (kierowniczka Biblioteki) i Dorota Lemańska (odpowiedzialna za Wypożyczalnię dla Dzieci i Młodzieży) były tak zajęte, że nie zdołały policzyć wszystkich gości. Na szczęście nowa pracowniczka biblioteki Agata Czerniak (też pomagała w przygotowaniach) – odpowiedzialna za Wypożyczalnię dla Dorosłych – zachowała przytomność umysłu i oszacowała, że gościło u nas mniej więcej sto osób... Sto lat, Biblioteko!

Hanna Diduszko

Robimy ciepły szal dla Biblioteki – Jubilatki. Ocieplamy wizerunek Biblioteki im. Haliny Rudnickiej, która świętuje 25 lat swojej działalności na Żoliborzu.

                Spotkanie odbędzie się 9 października. Początek o godzinie 12.30. Zakończenie pikniku o godzinie 14.00, ale wszyscy chętni mogą oczywiście zostać u nas dłużej, pobuszować wśród książek (zarówno tych dla dorosłych – na parterze, jak i tych dla dzieci – na pięterku), poczytać czasopisma w czytelni, zwiedzić historyczny Gabinet Haliny Rudnickiej, która zdecydowała, by w jej domu powstała Biblioteka.

            Przewidujemy:

  1. Ocieplanie wizerunku Biblioteki im. Haliny Rudnickiej. Prosimy przynieść ze sobą stary szalik, sweter (lub jego fragment), przydadzą się wszelkie nadprute i niepotrzebne (ale ciepłe i – najlepiej – kolorowe) ubranka. Zrobimy z tego wspólnie dla Naszej Szanownej Jubilatki wielki szal na jesień i zimę. Razem będą pracować dzieci i dorośli.
  2. Ukochane książki. Wystawka ukochanych książek naszych czytelników ze zbiorów Biblioteki im. Haliny Rudnickiej – zarówno dorosłych, jak i dzieci (będziemy wdzięczni za wcześniejsze podpowiedzi).
  3. Skarb w Bibliotece – poszukiwanie Skarbu ukrytego w Bibliotece (poszukiwaczami będą dzieci wspomagane przez dorosłych).
  4. Trafianie w sedno. Trafić w sedno będą mieli szansę zarówno dorośli, jak i dzieci. Bywalcy imprez bibliotecznych już wiedzą, o co chodzi, pozostali przekonają się na własnej skórze, że trafianie w sedno bywa sztuką niełatwą… Trzeba się naprawdę postarać!
  5. Odkrywanie sekretów. Odkrywać sekrety będą mogły zarówno dzieci, jak i dorośli.
  6. Rozmowy i spotkania z pisarzami i ilustratorami książek dla dzieci, którzy w tym terminie znajdą dla nas czas (a paru z pewnością znajdzie!)
  7. Maleńkie „co nieco” dla małych i dużych (mile widziana wcześniejsza współpraca i pomoc)
  8. NIESPODZIANKI
Go to top