Godziny otwarcia

 

Szczegółowe

godziny

otwarcia

Więcej

 

 

 

bralczyk ekrany

 

Gościem red. Piotra Kitrasiewicza był językoznawca, prof. Jerzy Bralczyk, postać dobrze znana nie tylko z licznych publikacji książkowych i prasowych, lecz także z mass mediów. Rozmowa obu panów dotyczyła meandrów współczesnego języka, zarówno mówionego, jak i pisanego, a szczególnie występujących w nim feminatywów. Polegają one na budowaniu żeńskich form gramatycznych poprzez proste przekształcenie formy męskiej w żeńską, na przykład „dyrektor/dyrektorka”, „lekarz/lekarka”, „nauczyciel/nauczycielka”. Te leksykalne metamorfozy istnieją od dawna i zwykle są akceptowalne w mowie potocznej, a także w publikacjach. Jednak w ostatnich latach nastąpiła potężna eskalacja feminatywnych form językowych, co skłoniło prowadzącego spotkanie do postawienia gościowi kilku niełatwych pytań. „Czy nazywanie przez siebie kobiety-ministra „ministrą” i wymaganie takiego oficjalnego nazewnictwa jest awangardą językową? Czy tak będą mówiły przyszłe pokolenia?” – pytał red. Kitrasiewicz, dodając inne przykłady, jak „kierowczyni” czy „neurochirurżka”. „A może są to leksykalne zjawiska patologiczne, które w naturalny sposób zanikną?” Prof. Bralczyk udzielał obszernych odpowiedzi, nacechowanych typową dla siebie błyskotliwością sformułowań oraz poczuciem humoru.

Podczas rozmowy poruszono także wątek zapożyczeń z języków obcych, obecnych w polszczyźnie od wieków. Niegdyś były to słowa i wyrażenia łacińskie, potem niemieckie, francuskie, rosyjskie i czeskie. Dzisiaj mamy do czynienia z istną inwazją anglicyzmów, z których część przyjęła się w sposób naturalny, np. „weekend”, ale inne brzmią sztucznie, chociaż w pewnych kręgach istnieją na porządku dziennym (np. „event”, „development”, „leasing”).

Gość mówił również o problemach językowych w kontekście medycznym. Było to nawiązaniem do opublikowanej w 2025 roku książki „Cukier na języku”, w której Bralczyk prowadził dysputy z lekarzami dwóch specjalizacji, diabetykiem i kardiologiem. Cukier, jak wiemy, krzepi – co jeszcze przed wojną sformułował Melchior Wańkowicz, pisząc popularny slogan reklamowy dla firmy E. Wedel – lecz potrafi także zabijać. A chory na cukrzycę Jerzy Bralczyk wie doskonale, że to, co słodkie, nie musi być wcale przyjemne.

Rozmowa z prof. Jerzym Bralczykiem dostępna jest na stronie Biblioteki www.koszykowa.pl oraz na kanale YouTube.

Zapraszamy!

 

Szukaj na stronie